poniedziałek, 26 czerwca 2017

Co szybko opala na brąz? + Krem, dzięki któremu nie jestem blada cały rok.


Sposobów przyśpieszenia i utrwalenia opalenizny jest multum. Dostępnych produktów do tego służących - jeszcze więcej. Co działa, a co nie działa? Te pytanie prześladuje nas przeważnie kiedy stoimy przy regałach sklepowych, uginających się od bardzo podobnych kosmetyków. Dlatego nie opiszę każdego sposobu, a tylko te, które sprawdziłam.

Woda.

Tak, zwykła, nawet nieprzegotowana - woda. Przyciąga promienie słoneczne jak magnes. Wiadomo jak wiele osób ma spalone barki po pływaniu w basenach, jeziorach i tym podobnych. Dlatego też nie podlewa się roślin w upały.

Tłuszcze.

Efektów po oliwce Ci nie napiszę. Nie wytrzymałam z nią nawet pięciu minut. Oczywiście nie pomyślałam o tym, żeby ją zmyć, przez co przyklejało się do mnie pełno kurzu w drodze na skróty przez pola.
Za to widziałam, co kujawski olej zrobił z moją mamą i ciocią. Opaliły się na taki czekoladowy brąz, chociaż normalnie opalenizna idzie im w stronę czerwieni. Więc da się! Tylko trzeba pamiętać, żeby za długo tak nie siedzieć, bo z olejem bardzo szybko się opala.

Solarium z lampami brązującymi.

Spędziłam na nim 15 minut i... uwaga, uwaga... nic! Jak blada weszłam, tak samo wyszłam. U koleżanek zadziałało, ale mnie nie było to pisane.

Moja perełka.

Rok temu kupiłam na przecenie ten balsam za około 10 złotych. Nie spodziewałam się efektu "wow". Wzięłam go, żeby nie było, że nawet nie spróbowałam coś zrobić ze swoim szybkim bladnięciem. Miesiąc po wakacjach przeważnie byłam już blada. Nawet jeśli nieźle przypiekło mnie słońce.
W ostatnie lato nie opalałam się często, ale zawsze używałam tego kremu.
Największe zdziwienie było po zimie - nadal miałam lekkobrązowy odcień skóry. Wszyscy są w szoku, że tak długo działa.
Tego lata na pewno będzie mi częściej służył.

Znasz sprawdzone sposoby w tym temacie? Podziel się nimi w komentarzu, niech przydadzą się komuś jeszcze! :)

Pozdrawiam, Mrs. Puzel. ;)

12 komentarzy:

  1. Jak byłam nastolatką to największe wzięcie żeby opalić się na ładny brąż miało masło kakaowe, ale ciężko było je dostać. Dobrze sprawdzały się też olejki. W tej chwili nie wystawiam się już tak na słońce jak kiedyś. U mnie w rodzinie były już dwa przypadki czerniaka niestety i boję się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi. :/
      Mam nadzieję, że więcej przypadków nie będzie.
      Spróbuję z masłem kakaowym, niedługo skończy mi się balsam. :)

      Usuń
  2. Nie mam sposobów na szybkie opalenie się, ale zauważyłam, że jak często jeżdżę na rowerze już pod wieczór, to skóra też łapie kolor i długo się on utrzymuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się tym podzieliłaś! :)

      Usuń
  3. Ja zawsze jestem ciemna nawet nie muszę się opalać, swego czasu jak chodziłam do szkoły w okresie wakacyjnym kujawski to był mój must have :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze opalam się na czerwono. :D Nie słyszałam o sposobie z olejem. :O Chyba boję się spróbować.
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię Ci się, łatwo się zapomnieć z czasem i przypalić za mocno.
      Myślę, że warto chociaż na pół godzinki spróbować. :)

      Usuń
  5. uśmiałam się przy oliwce :) zerknę na balsam, dzięki za polecenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się wtedy naśmiałam. :D
      Nie ma sprawy, oby i u Ciebie się dobrze spisał! :)

      Usuń
  6. Mi tam jest dobrze z moją bladą cerą, chociaż ostatnio wszyscy mi mówią, że się opaliłam (siedząc non-stop w domu? :D ).

    Jeśli chodzi o łapacz snów, to zrobiłaś taki wiszący, tak? Nie działał, w sensie miałaś koszmary?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że dobrze się ze sobą czujesz! :)
      Tak, zrobiłam wiszący. Miałam koszmary już wcześniej i nic się przy nim nie zmieniło.

      Usuń

Wulgarne, niestosowne (także z linkami) komentarze będą usuwane.
Szanujmy się! :)

Copyright © 2016 Art | Diy | Beauty , Blogger