poniedziałek, 1 maja 2017

30 dni dla włosów z Anwen.

Hej! Anwen zorganizowała wyzwanie "30 dni dla włosów". Chodzi o to, żeby codziennie jakoś dbać o włosy. Więcej o akcji możecie przeczytać na jej blogu.

Oto, szczerze, co zrobiłam dla swoich wysokoporów w kwietniu:


Codziennie masowałam skórę głowy szczotką Tangle Teezer i związywałam w koczka ślimaczka. Od kilku tygodni już nie chodzę w rozpuszczonych włosach.

Przyznam się bez bicia, że w Prima Aprilis zapomniałam o pielęgnacji.

Drugiego dnia podcięłam końcówki. Nie mierzyłam, ale "na oko" było to jakieś 5 cm. Nałożyłam na długości odżywkę Garnier Fructis Oil Repair 3, a skórę głowy umyłam maską Kallos Keratin (którą moje włosy tolerują tylko z emolientami).

Trzeciego i czwartego kwietnia użyłam jedynie serum z jedwabiem firmy Avon na końce włosów.

W piąty dzień rano wklepałam wyżej wspomniane serum. Wieczorem przez około godzinę chodziłam z olejem rzepakowym na całej długości włosów (olejowałam na sucho), którą później umyłam najpierw maską Kallos Keratin. Później również maską, ale Biovaxem z aloesem.

Szóstego dnia użyłam serum z Avonu na 2/3 długości włosów, a siódmego na same końcówki. Zaczęłam też łykać suplement diety Gold-Vit mama, który zawiera biotynę.

Ósmego w południe olejowałam włosy metodą na mokro. Użyłam oleju z pestek winogron. Wieczorem spłukałam olej wodą. Na końcówki nałożyłam maskę Kallos Keratin, a resztę włosów umyłam żelem dla dzieci Bambino. Po spłukaniu nałożyłam na całej długości włosów i skórę głowy wspomnianą wyżej maskę z Biovaxa.

Dziewiątego dnia zapomniałam coś zrobić dla włosów.

Od dziesiątego do trzynastego nie pamiętam co robiłam z włosami. Zapomniałam za wczasu zapisać. Na pewno masowałam skórę głowy i używałam Kallosa Keratin oraz Biovaxa z aloesem.

14. kwietnia umyłam włosy szarym mydłem. U nasady nałożyłam drożdże, wcześniej zalane wrzącą wodą. Na długości użyłam Kallosa z keratyną. Po około dziesięciu minutach spłukałam całość i nałożyłam jeszcze na chwilę maskę Biovax.

15. użyłam serum z jedwabiem firmy Avon.

16. wypiłam pół kostki drożdży spożywczych rozpuszczonych we wrzącej wodzie. Podobno niektórym smakują. Niestety nie należę do ich grona. Cieszę się, że znoszę ten jakby kwaśny smak i szybko znika po wypiciu drożdży.

17. również piłam drożdże. Tego dnia włosy potraktowałam żelem do mycia z Bambino, maską Biovax z aloesem (a właściwie jego resztkami) oraz odżywką Oil Repair 3 z Garniera.

18. dnia umyłam skórę głowy szamponem pokrzywowym z BeBeauty. Nałożyłam wspomnianą wyżej odżywkę.

Na noc wmasowałam w skalp olej rycynowy.

Rano zmyłam go żelem Bambino i ciepłą wodą. Dodatkowo zdenkowałam maskę Kallos Keratin.

Później znów zapomniałam zapisywać, co robiłam.

22. nałożyłam na około godzinę, może dwie, dwa oleje. Rycynowy na skórę głowy, a po długości olej z pestek winogron.
Zmyłam je płynem do higieny intymnej. Użyłam też odżywki Garnier Fructis Oil Repair 3.

Później znowu zapomniałam zapisywać, ale pamiętam mniej więcej, co robiłam.
Zdenkowałam odżywkę i obie maski.
Zaopatrzyłam się w 3 maski Kallos: emolientową Omega, humektantową Aloe i proteinową Pro-Tox. Używałam ich na zmianę.
Odkłożyłam olej rycynowy na tydzień. Byłam w szoku, bo po tak krótkim czasie zobaczyłam spory jasny odrost.

Dzięki tej akcji: 

 

  • moje włosy się podratował,
  • zmotywowałam się do jako takiej systematyczności,
  • zwiększył się przyrost.


Też brałaś udział?
Jak dbasz o swoje włosy?
Zapraszam do dyskusji w komentarzach. :)

Pozdrawiam, Mrs. Puzel.

6 komentarzy:

  1. Gratuluję wytrwałości, ja bym nie miała cierpliwości na taką codzienną pielęgnację ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      U mnie jest kiepsko z systematycznością, ale warto próbować.
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. Nieźle nieźle :) a dlaczego lepiej jest związywać włosy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wtedy mniej uszkodzeń mechanicznych. Mi lepiej w związanych też ze wględu na dziecko. :)

      Usuń
  3. Gratulacje wytrwałości, mi z systematycznością byłoby ciężko, ale w sumie takie doświadczenie by się przydało i zmotywowałabym się do pracy nad włosami:)

    OdpowiedzUsuń

Wulgarne, niestosowne (także z linkami) komentarze będą usuwane.
Szanujmy się! :)

Copyright © 2016 Art | Diy | Beauty , Blogger